Żubr, który miał wyginąć. Jak Białowieża uratowała króla puszczy
Są zwierzęta, które ogląda się w zoo.
Są też takie, których obecność zmienia sposób patrzenia na las.
Żubr należy do tej drugiej kategorii.

Kiedy stajesz rano na skraju Puszczy Białowieskiej i widzisz ogromnego byk wychodzącego z mgły, trudno uwierzyć, że sto lat temu ten gatunek praktycznie przestał
istnieć. Wyginął na wolności.
Ostatni dziki żubr nizinny w Puszczy Białowieskiej został zabity przez kłusownika w 1919
roku. Kilka lat później nie było już wolnych stad w całej Europie.
A jednak dziś żubr znów chodzi po puszczy.
To jedna z największych historii ochrony przyrody w Europie.

Król, który przetrwał epokę lodowcową
Żubr europejski (Bison bonasus) jest największym lądowym ssakiem Europy. Dorosły samiec może ważyć nawet tonę. Jego przodkowie żyli na naszym kontynencie jeszcze w
czasach mamutów.
Przez tysiące lat żubry przemierzały ogromne obszary Europy. Ale wraz z rozwojem rolnictwa, wycinką lasów i polowaniami ich świat zaczął się kurczyć.
W końcu zostały już tylko ostatnie ostępy dzikiej puszczy.
Najważniejszym z nich była Białowieża.

Puszcza, która stała się ostatnim schronieniem
Przez wieki Puszcza Białowieska była królewskim terenem łowieckim. Paradoksalnie właśnie dzięki temu żubry przetrwały tam dłużej niż gdziekolwiek indziej. Las był
chroniony, a polowania kontrolowane.
Ale XX wiek przyniósł katastrofę.
W czasie I wojny światowej zapanował chaos, głód i kłusownictwo. Żubry zabijano dla mięsa. Ostatni wolny osobnik zginął w 1919 roku.
Wydawało się, że historia gatunku właśnie się skończyła.

Zostały tylko 54 żubry
Kiedy przyrodnicy zaczęli liczyć ocalałe zwierzęta, okazało się, że na całym świecie zostały jedynie 54 żubry czystej krwi żyjące w ogrodach zoologicznych i prywatnych
hodowlach.
To właśnie z tych kilku zwierząt odbudowano całą współczesną populację.
W 1923 roku powstało Międzynarodowe Towarzystwo Ochrony Żubra. Kilka lat później pierwsze osobniki wróciły do Białowieży.
Był wśród nich byk o imieniu Borusse, który przyjechał do Puszczy Białowieskiej w 1929 roku.
To od takich zwierząt zaczęła się druga historia żubra.

Powrót do dzikiego lasu
Najpierw żubry żyły w zagrodach hodowlanych. Potem stopniowo zaczęto wypuszczać je na wolność.
Proces trwał dekady.
Trzeba było odbudować populację, pilnować genetyki, ograniczać choroby i chronić zwierzęta przed kolejnym wyginięciem. Wiele współczesnych stad w Polsce i Europie pochodzi właśnie od żubrów z Białowieży.
Dziś Puszcza Białowieska pozostaje najważniejszą ostoją żubra na świecie.
To tutaj żyje największa wolna populacja tego gatunku.

Żubr nie jest reliktem. Jest symbolem
Łatwo patrzeć na żubra jak na „atrakcję”. Symbol Podlasia. Zwierzę z etykiety piwa albo logo.
Ale w rzeczywistości to żywy dowód, że ochrona przyrody ma sens.
Ten gatunek przeszedł drogę od całkowitego wymarcia na wolności do jednej z najlepiej odbudowanych populacji dużych ssaków w Europie.
I właśnie dlatego spotkanie z żubrem w naturalnym lesie robi takie wrażenie.
Bo patrzysz na zwierzę, którego miało już nie być.
Spotkanie z żubrem w Białowieży
Żubry są dzikie. Nie czekają przy drodze i nie pojawiają się „na zamówienie”.
Czasem trzeba godzin marszu, tropienia i cierpliwości. Czasem pojawiają się nagle, zupełnie bez ostrzeżenia, wychodząc z mgły albo z ciemnej ściany lasu.
I właśnie wtedy rozumiesz, dlaczego ludzie od setek lat nazywali je królem puszczy.
Z przyjemnością zabierzemy Cię na spotkanie z Królem Puszczy.
www.mikrowyprawy.com.pl
