GO UP

relaks Tag

Na nasze Mikrowyprawy często jeżdżą z nami dzieciaki, które niczym nieskrępowane hasają po górach i lasach, jak po placu zabaw - spędzamy razem mnóstwo czasu i obserwujemy, jak korzystają ze sprzętu turystycznego. Oto kilka pomysłów na świąteczne prezenty, które ucieszą każdego małego odkrywcę. PS. na hasło „mikrowyprawy15” dostaniecie 15% zniżki, która łączy się z innymi promocjami na stronie, więc zakupy możecie zrobić nawet do 30% taniej. (nie dotyczy produktów ze sklepu Zalando).   Czepek Head, 23,99 zł http://szpx.pl/cepQe Ferie na obozie narciarskim, czy w mieście?

Zakupy w ogóle mnie nie kręcą. Jak już wchodzę do sklepu, to spędzam w nim dwie minuty i zwykle wychodzę bez niczego. Ale jak jestem w sklepie outdoorowym, czuję się jak dziecko w magazynie z zabawkami. Mógłbym mieć wszystko! Jeśli nie wiecie, co na Święta kupić Waszym chłopakom - małym i dużym - przygotowałem dla Was kilka podpowiedzi. Zobaczcie! PS. na hasło „mikrowyprawy15” dostaniecie 15% zniżki, która łączy się z innymi promocjami na stronie, więc zakupy możecie zrobić nawet so 30%

Mówi się, że diamenty to najlepsi przyjaciele kobiety. Ale co, jeśli kobieta jest typem podróżniczki i oczy nie świecą się jej na widok drogiej biżuterii, a nowych raków, czy kijków trekkingowych? Doskonale znam to uczucie, dlatego jako outdoorowa dziewczyna stworzyłam dla Was małą świąteczną i totalnie subiektywną listę prezentów dla miłośniczek dzikich przygód.  PS. Na hasło „mikrowyprawy15” dostaniecie 15% zniżki, co z innymi promocjami daje nawet do 30% rabatu! Chusta Buff, 69,99 zł http://szpx.pl/GwgpW Dla niektórych dziewczyn perspektywa tygodnia na szlaku bez możliwości umycia

Nie wiem jak sobie wyobrażacie życie współczesnego podróżnika, ale jest duża szansa, że niewiele ma wspólnego z tymi wyobrażeniami. Przede wszystkim w podróży spędzamy mniej czasu niż przed komputerem. Powiedziałbym nawet, że na pisaniu, odpowiadaniu na mejle, wiadomości i posty spędzam 60% czasu. Kolejne 20% na czytaniu i wymyślaniu nowych mikrowypraw. Pozostałe 20% to podróż.   Co wcale nie znaczy, że w tej podróży jestem wolny od ekranu. Muszę zrobić zdjęcia, nagrać relację, wrzucić zdjęcia i filmy, odpowiadać na mejle, posty i

Zakopane jest jak pączek z lukrem: jak go nie ugryziesz i tak się upaćkasz. Czyli w praktyce: zawsze zatłoczony, brudny i zatkany. Dlatego, kiedy tylko przyjeżdżam w Tatry, przez Zakopane przelatuję jak tornado. Wyskakuję z pociągu, wciskam się do busa i wylewam w Kuźnicach albo na Palenicy i w góry. Z Zakopanego pamiętam tylko smród smogu i reklamozę na wjeździe. Ale tym razem, znalazłem się w Zakopanym przypadkiem, przyjechałem na konferencję sprzętową Salewy i zostałem po niej dwa dni w mieście.

O tym, jak zachowują się dziki zwierzęta, co się dzieje jesienią w górach i jak zachować się kiedy spotkasz niedźwiedzia rozmawiamy z Grzegorzem Leśniewskim, jednym z czołowych polskich fotografów przyrody. Łukasz Długowski, Mikrowyprawy: Co się dzieje jesienią w Bieszczadach? Grzegorz Leśniewski*: Zwierzęta powoli przygotowują się do najtrudniejszego okresu w ich życiu czyli zimy. Niedźwiedzie bardzo intensywnie żerują. jeśli jest rok nasienny buków, to na bukwi, wysoko w górach, a jeśli jest rok owocowy to penetrują dzikie sady. W tym roku mamy urodzaj,

Pani w domu oglądała telenowelę, ale zerwała się z kanapy jak tylko zobaczyła, że ja i Edek Marynarz* siedzimy pod sklepem. Na półkach miała Łomżę, jedną drożdżówkę z budyniem, trzy kartony ciastek i pęczek zielonych długopisów. Ja wziąłem po sztuce, Edek Marynarz wziął piwo, kolejne dzisiaj i przykucnął pod sklepem. - Przemek, przepraszam, że ci nie powiedziałem o tym kamieniu - powiedział do gościa, który podjechał Astrą. - Wziąłeś go? Przemek nic nie odpowiedział tylko wszedł do sklepu. Kiedy wyszedł z foliówką pełną

Moi znajomi przerwy w pracy spędzają w kiblu. Kumplom mówią: „Jakby co, nie wiesz gdzie jestem”. Chowają się, bo chcą odpocząć, a żeby to zrobić, grają na telefonach w "Hearthstone". Są tak zaawansowani, że wkrótce uda im się opanować równoczesne granie i sikanie do pisuaru.  Mam podobnie. Co prawda nie sikam z telefonem w ręce, ale sięgam po niego jak nałogowiec. Przerwa od pracy przy komputerze? Kładę się na kanapie i przeglądam newsy albo fejsa w komórce. Koniec roboty przy biurku?

Z Kampinosem mam problem. Niby mam pod miastem ogromny las, wydawałoby się - idealny plac zabaw. Ale traktuję go po macoszemu. Raz, że długo muszę do niego jechać - prawie półtorej godziny; dwa, że nie wydaje mi się specjalnie atrakcyjny. Więc jeśli już mam gdzieś jechać, to wolę dalej, ale z większą szansą na przeżycie czegoś ciekawego. W odniesieniu do Kampinosu trzymam się starej etykietki: podmiejski, nudnawy lasek. Któregoś razu stwierdziłem jednak, że przełamię ten wizerunek. Wybrałem się do niego w środku tygodnia na